Filharmonia Opolska - logo
TO NIE TYLKO DŹWIĘK, TO WŁAŚCIWE MIEJSCE I CZAS.
67. SEZON ARTYSTYCZNY FILHARMONII OPOLSKIEJ
Repertuar
Strzałka w lewo Październik 2018 Strzałka w prawo
powtśrczptsoni
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
7 grudnia 2018, piątek | 19:00
STREFA GWIAZD
POLSKA MUZYKA ZAPOMNIANA

Bilety normalne 45 zł
Bilety ulgowe 25 zł

Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Opolskiej
Natalie Clein – wiolonczela
Przemysław Neumann – dyrygent

W programie:
Władysław Żeleński – Scena baletowa z opery Konrad Wallenrod
Ernest Bloch – Rapsodia hebrajska na wiolonczelę i orkiestrę Schelomo
Jean Sibelius – II Symfonia D-dur op. 43

Koncert realizowany w ramach programu  filharmonia / ostrożnie, wciąga!!!
Program współorganizuje Instytut Muzyki i Tańca.
Realizacja programu na terenie Województwa Opolskiego została objęta honorowym patronatem Opolskiego Kuratora Oświaty 


 



Koncert pod patronatem Polskiego Wydawnictwa Muzycznego w ramach przedsięwzięcia TUTTI.pl promującego wykonawstwo muzyki polskiej.

 

 



Zwykle już w podstawówce uczymy się o trzech wieszczach. Korzystając z danych Głównego Urzędu Statystycznego możemy także odnaleźć trzech Polaków, których nazwiska nosi najwięcej ulic w naszym kraju. W obu tych zestawieniach znajduje się autor naszej narodowej epopei.

Od narodzin Adama Mickiewicza (bo to o nim oczywiście mowa), w wigilię Bożego Narodzenia tego roku minie okrągłe 220 lat. Co do tego, że Mickiewicz „wielkim poetą był” wątpliwości nie ma chyba nikt. Dziś nazwalibyśmy go dodatkowo celebrytą i influencerem, a w swoich czasach określany był działaczem niepodległościowym, mesjanistą i nauczycielem. Nic więc dziwnego, że jego teksty inspirowały reprezentantów innych dziedzin sztuki. Doskonałym przykładem dzieła stworzonego w oparciu o poezję Mickiewicza są na przykład moniuszkowskie Sonety krymskie. Podobną ścieżkę obrał również inny polski kompozytor, Władysław Żeleński, który w 1884 roku pochwalić się mógł napisaną właśnie operą Konrad Wallenrod. Po premierze Konrada we Lwowie i w Warszawie Żeleńskiego okrzyknięto zresztą nowym Moniuszką, a podczas jego wizyty
na rzeczonej operze w teatrze, gdy odbierając bilet, na pytanie kasjera o nazwisko skromnie powiedział: „Jestem autorem Konrada Wallenroda” – został wyściskany i z całą powagą wzięty za... Mickiewicza, który zmarł, bagatela, trzydzieści lat wcześniej. Scena baletowa z opery Konrad Wallenrod, która (pełniąc rolę uwertury) otworzy symfonicznie grudzień w FO, będzie zatem ukłonem w stronę największego poety polskiego romantyzmu.

Schelomo – tak po hebrajsku brzmi imię izraelskiego króla, który słynął z mądrości w rozstrzyganiu sporów. To właśnie Salomona uważa się za autora starotestamentalnej Księgi Koheleta. Zawarte w niej prawdy, w drugim dziesięcioleciu XX wieku poruszyły Ernesta Blocha – urodzonego w Szwajcarii amerykańskiego kompozytora o żydowskich korzeniach. Planował napisać utwór wokalny, nie mógł jednak zdecydować, w jakim języku powinien on zabrzmieć. Dylematu pozbawiło go spotkanie z Alexandrem Barjanskim – niezwykły, mistrzowsko głęboki dźwięk rosyjskiego wiolonczelisty był tym, czego Bloch szukał. I tak powstała nostalgiczna Rapsodia hebrajska na wiolonczelę i orkiestrę, w której myśli i słowa króla Salomona w uniwersalnym języku muzyki wyśpiewuje szlachetny instrument.

Jednym z ciekawszych przypadków dotyczących relacji władz państwowych i artystów, jest ten dotyczący Jeana Sibeliusa – gdy autor słynnego Koncertu skrzypcowego d-moll miał niespełna trzydzieści, rząd Finlandii przyznał mu dożywotnią pensję. Wszystko po to, by mógł tworzyć bez przeszkód i zmartwień. W tak sprzyjających warunkach powstała jego II Symfonia D-dur op. 43, dzieło o klasycznej, czteroczęściowej budowie – z przestrzenną i melancholijną pierwszą częścią, burzliwą i mroczną drugą, wypełnioną nieustającym ruchem częścią trzecią i majestatycznym, wzruszającym finałem.

(MK)


Partner cyklu:



 

Projekt i realizacja: netkoncept.com