Filharmonia Opolska
71. Sezon Artystyczny
2022/2023
BIP Wersja dla słabowidzących
Repertuar
Strzałka w lewo wrzesień 2022 Strzałka w prawo
powtśrczptsoni
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
21 kwietnia 2023, piątek | 19:00
Próba czasu

Strefa I – 45 zł, 35 zł
Strefa II – 35 zł, 28 zł
Strefa III – 25 zł, 20 zł

Orkiestra Filharmonii Opolskiej
Joana Soares – obój
Maciej Tworek – dyrygent

W programie:
Wolfgang Amadeus Mozart – Uwertura do opery Czarodziejski flet KV 620 (8′)
Wolfgang Amadeus Mozart – Koncert obojowy C-dur KV 314 (21′)
Johannes Brahms – I Symfonia c-moll op. 68 (45′)

Próba. To słowo-klucz dla repertuaru tego koncertu. Najpierw podejdziemy do niego metaforycznie, przypominając o zajmującej i zabawnej (choć naszpikowanej całkiem poważną, wolnomularską symboliką) treści singspielu Czarodziejski flet. Główni bohaterowie, Pamina i Tamino darzą się gorącym uczuciem, ale muszą uporać się z licznymi przeciwnościami stojącymi na drodze do ich szczęścia. Decyzją kapłanów Siedmiokrotnego Kręgu Słonecznego, Tamino musi sprostać próbom milczenia (ta wprowadza szczególny zamęt w sercu Paminy), ognia i wody. Zwycięstwo zakochanych to nie tylko ich indywidualny triumf – to także pokój i harmonia w całym królestwie. Zgrabna, niespełna siedmiominutowa Uwertura nie stanowi lekkiego zestawienia operowych tematów. Próbuje przekonać słuchaczy o powadze poruszanych tematów – wciąż jednak ze szczyptą mozartowskiego humoru.

Czternaście lat przed Czarodziejskim fletem Mozart skomponował Koncert obojowy C-dur. Utwór dedykował Giuseppe Ferlendisowi, którego poznał pracując na dworze w Salzburgu. Przez wiele lat kompozycja uznana była jednak za zaginioną – dopiero w roku 1920 odkryto głosy orkiestrowe Koncertu i skonstatowano, że… zuchwały Amadeusz napisał ten sam utwór dwukrotnie. Odnaleziony Koncert obojowy okazał się bowiem pierwowzorem II Koncertu fletowego! Nie umniejsza to rzecz jasna wartości kompozycji, która po dziś dzień pozostaje jedną z najważniejszych w repertuarze przeznaczonym na ten instrument.

O ile postać fikcyjna, książę Tamino, musiał w ramach próby przejść przez groty wypełnione wodą i ogniem – Johannes Brahms, jak najbardziej realny, doświadczył próby czasu podczas tworzenia swojej I Symfonii. Zajęło mu to dwadzieścia lat! „Było zawsze moim głębokim i tajemnym pragnieniem usłyszeć tę rzecz najpierw w małym mieście, w którym byłby dobry przyjaciel, dobry dyrygent i dobra orkiestra.” – mówił Johannes. Czyż taki obraz Brahmsa, człowieka o ogromnym talencie i jeszcze większej pokorze, nie sprawia, że jego muzyka dotyka jeszcze głębiej?

Projekt i realizacja: netkoncept.com